Sport

Dalić po odpadnięciu Chorwacji z Portugalią: ból po Toronto, VAR i nowy reprezentacyjny cykl po 2026

Sprawdź, jak Zlatko Dalić ocenił bolesne odpadnięcie Chorwacji po meczu z Portugalią na mundialu 2026, dlaczego VAR nie był jedynym wyjaśnieniem porażki 1:2 i co wynik oznacza dla weteranów, młodszych piłkarzy oraz kolejnego cyklu po powrocie do Zagrzebia

· 10 min czytania
Udostępnij
ilustracja AI: Dalić po odpadnięciu Chorwacji z Portugalią: ból po Toronto, VAR i nowy reprezentacyjny cykl po 2026 Karlobag.eu / ilustracja AI

ilustracja AI — ten obraz nie jest prawdziwą fotografią i nie przedstawia rzeczywistego wydarzenia. Co oznacza ilustracja AI?

Dalić po powrocie Chorwacji do Zagrzebia: porażka z Portugalią boli, ale zaczyna się nowy etap reprezentacyjny

Chorwacka reprezentacja piłkarska wróciła do Zagrzebia 4 lipca 2026 roku po odpadnięciu z mistrzostw świata w Kanadzie, Meksyku i Stanach Zjednoczonych Ameryki. HRT poinformował, że reprezentanci po podróży z Toronto wylądowali w Chorwacji, dzień po porażce 2:1 z Portugalią w 1/16 finału. Na lotnisku Franjo Tuđman powitali ich kibice, ale atmosfera była inna niż podczas wielkich świątecznych powrotów z 2018 i 2022 roku. Zamiast euforii dominowały żal z powodu sposobu, w jaki zakończył się mecz, oraz poczucie, że drużyna w drugiej połowie zagrała wystarczająco dobrze, by kontynuować turniej. Zlatko Dalić przekazał, że Chorwacja, według jego wrażenia, nie dostała tyle, ile zasłużyła, ale jednocześnie starał się uniknąć uproszczonego wyjaśnienia, zgodnie z którym za odpadnięcie winne byłyby tylko VAR, sędziowie albo nowa technologia.

Według oficjalnego raportu Chorwackiego Związku Piłki Nożnej mecz w Toronto zakończył się zwycięstwem Portugalii 2:1, po golach Ivana Perišića w 53. minucie, Cristiano Ronaldo z rzutu karnego w 68. minucie i Gonçalo Ramosa w czwartej minucie doliczonego czasu gry. Chorwacja w końcówce jeszcze raz trafiła do siatki, kiedy Joško Gvardiol zdobył gola na pozorne 2:2, ale bramka została anulowana po weryfikacji z powodu spalonego w akcji, która obejmowała asystę Marija Pašalića. HNS podał, że zwycięzca tego pojedynku wywalczył dalszy udział w rozgrywkach i spotkanie z Hiszpanią w Dallas. Dla Chorwacji jednak turniej zakończył się wcześniej niż na dwóch poprzednich mistrzostwach świata, na których pod wodzą Dalića zdobyła srebro w Rosji i brąz w Katarze. Tym samym porażka z Portugalią nabrała wagi wyniku sportowego, ale także symbolicznego zakończenia jednego okresu reprezentacyjnego.

Mecz, który zmienił ton chorwackiego występu w turnieju

Dalić po meczu i po powrocie podkreślił, że pierwsza połowa była zaplanowana ostrożnie, ale nie tak nisko, jak drużyna wyglądała na boisku w niektórych momentach. Według relacji HNS z jego wypowiedzi na konferencji prasowej Chorwacja po przerwie przejęła inicjatywę, stworzyła więcej okazji i rozegrała okres, który selekcjoner uznał za wystarczająco jakościowy do awansu. Gol Perišića w 53. minucie padł po dośrodkowaniu Josipa Stanišića i nadał meczowi nowy rytm, ponieważ Chorwacja miała po tym przestrzeń do kontrolowania wyniku, ale nie zdołała utrzymać przewagi. Portugalia wyrównała po interwencji VAR i rzucie karnym wykorzystanym przez Ronaldo, a końcowy cios nadszedł w doliczonym czasie gry, kiedy Rafael Leão dośrodkował, a Ramos w wyskoku między chorwackimi obrońcami trafił na 2:1. Właśnie tę drugą portugalską bramkę Dalić wskazał jako sytuację, której nie można wyjaśnić wyłącznie decyzjami sędziowskimi, lecz także chorwacką reakcją w obronie.

Ta ocena jest ważna, ponieważ pokazuje, że selekcjoner nie chciał budować całej opowieści na anulowanym golu i dyskusji o VAR. Dalić przyznał, że Chorwacja mogła rozstrzygnąć mecz wcześniej, zwłaszcza w okresie, gdy groźnie zagrażali Mateo Kovačić, Petar Sučić i Igor Matanović, a portugalski bramkarz Diogo Costa oraz słupek utrzymali Portugalię w grze. Raport HNS przypomina, że Chorwacja w drugiej części miała kilka obiecujących sytuacji przed golem Ramosa, w tym próby Kovačića i okazję Marija Pašalića tuż przed doliczonym czasem gry. Selekcjoner opisał więc porażkę jako kombinację nieszczęśliwych okoliczności, niewykorzystanych okazji i błędów, za które na tym poziomie rywalizacji płaci się drogo. Takie podejście nie zmniejsza frustracji z powodu końcówki, ale daje szersze ramy: Chorwacja nie odpadła tylko z powodu jednej decyzji, lecz także dlatego, że w kluczowych minutach nie zamknęła meczu, który zdołała odwrócić na swoją korzyść.

VAR, chip w piłce i granica między precyzją a emocją

Najwięcej reakcji wywołał anulowany gol w 13. minucie doliczonego czasu gry, kiedy wydawało się, że Gvardiol doprowadził mecz do dogrywki. HRT poinformował, że bramka została anulowana po weryfikacji VAR z powodu spalonego, a dyskusja trwała dalej ze względu na sposób, w jaki technologia zarejestrowała dotknięcie piłki na początku akcji. FIFA wcześniej ogłosiła, że oficjalna piłka turnieju TRIONDA wykorzystuje połączoną technologię z 500-hercowym czujnikiem ruchu, który w czasie rzeczywistym przesyła dane do systemu wideoweryfikacji sędziowskiej i pomaga przy decyzjach, w tym przy sytuacjach spalonych. FIFA zapowiedziała także, że na mistrzostwach świata 2026 używana jest bardziej zaawansowana półautomatyczna technologia spalonego, z cyfrowymi awatarami zawodników i szybszym informowaniem sędziów w jasnych sytuacjach. W praktyce właśnie taka kombinacja nagrania wideo, czujników i interpretacji przepisów doprowadziła do momentu, który dla chorwackich piłkarzy i kibiców był wyjątkowo bolesny.

Dalić w swoich publicznych wystąpieniach próbował rozróżnić krytykę technologii od odmowy odpowiedzialności. Według HNS powiedział, że nie chce się na nikogo wymawiać, ale podkreślił, że decyzje VAR silnie zmieniają emocjonalny przebieg meczu i niszczą spontaniczność futbolu. Jego przesłanie nie było takie, że technologię trzeba całkowicie odrzucić, lecz że coraz częściej tworzy ona sytuacje, w których publiczność, zawodnicy i trenerzy z trudem przyjmują decyzję, której nie widać jasno ze standardowych ujęć telewizyjnych. W analizie HRT po meczu również podkreślono, że druga połowa Chorwacji była najlepsza w turnieju, ale nie została nagrodzona wynikiem, podczas gdy nowa technologia chipa w piłce otworzyła dodatkową dyskusję o tym, jak daleko może posunąć się precyzja, zanim utraci się poczucie gry. Dla FIFA te systemy są częścią modernizacji sędziowania, a dla wielu uczestników meczu w Toronto pozostała wątpliwość dotycząca równowagi między techniczną dokładnością a piłkarską zrozumiałością.

Koniec pewnej ery i rozmowy o przyszłości Dalića

Powrót do Zagrzebia otworzył także pytanie o przyszłość Dalića na ławce Chorwacji. Selekcjoner przekazał, że o dalszej pracy porozmawia z kierownictwem Chorwackiego Związku Piłki Nożnej, a obecnie nie ma oficjalnego potwierdzenia, czy pozostanie na stanowisku w kolejnym cyklu. HNS w komunikacie po meczu przekazał jego ocenę, że nadszedł koniec jednej przepięknej ery i że następują nowe początki, co jest mocnym zdaniem po niemal dekadzie, w której Chorwacja pod jego wodzą stała się jedną z najskuteczniejszych reprezentacji na wielkich turniejach. Dalić przejął drużynę w 2017 roku, wprowadził ją na mistrzostwa świata 2018, a następnie doprowadził do finału w Moskwie, brązu w Katarze w 2022 roku i finałowej fazy Ligi Narodów w 2023 roku. Dlatego dyskusji o jego statusie nie można sprowadzić tylko do porażki z Portugalią, lecz także do pytania, jak prowadzić zmianę pokoleniową po okresie ponad oczekiwania.

Mecz z Portugalią prawdopodobnie miał także wymiar osobisty dla części zawodników, którzy naznaczyli najbardziej udany cykl chorwackiej reprezentacji. Według HNS Dalić szczególnie wyróżnił Lukę Modrića, oceniając, że kapitan ponownie był jednym z najważniejszych graczy i prowadził Chorwację do samego końca. Modrić po meczu powiedział, że to nie jest moment na ostateczne decyzje dotyczące przyszłości, ale sam podkreślił też, że wszystko szybko będzie wiadomo. Ivan Perišić golem przeciwko Portugalii jeszcze raz potwierdził status jednego z najważniejszych chorwackich piłkarzy na mistrzostwach świata, podczas gdy Mateo Kovačić w drugiej połowie pokazał, ile może znaczyć w fazie przejściowej ku nowej hierarchii. Właśnie wokół takich zawodników, ale także wokół pytania, kto przejmie role liderów, będzie obracać się kolejna strategiczna decyzja selekcjonera i Związku.

Młodzi zawodnicy jako fundament, ale nie gwarancja powtórzenia największych sukcesów

Mimo bolesnego odpadnięcia Dalić podkreślił, że Chorwacja ma fundament do dalszej drogi. Według jego wypowiedzi opublikowanych przez HNS reprezentacja ma wystarczająco dużo talentów i młodych zawodników, którzy nadchodzą, ale powtórzenie medali z mistrzostw świata będzie wyjątkowo trudne. To zdanie brzmi ostrożnie, ale także realistycznie: Chorwacja jest małym narodem piłkarskim pod względem liczby ludności, jednak w ostatnich dekadach zbudowała reputację reprezentacji, która może rywalizować z najsilniejszymi. Na tym turnieju znaczące role otrzymali Petar Sučić, Martin Baturina i Igor Matanović, a w końcówce przeciwko Portugalii włączeni zostali także zawodnicy, którzy powinni być częścią następnego cyklu. Komentatorzy HRT w programie Americana Extra ocenili, że druga połowa przeciwko Portugalii jest punktem, z którego można budować bardziej optymistyczne spojrzenie, ponieważ Chorwacja przeciwko niezwykle utalentowanej drużynie pokazała, że może być równorzędna.

Jednak przejście z jednego pokolenia do drugiego nigdy nie jest prostym procesem, zwłaszcza dla reprezentacji, której standardy wynikowe wzrosły dzięki sukcesom z 2018 i 2022 roku. Dalić ostrzegł, że młodzi zawodnicy muszą przejść zarówno zwycięstwa, jak i porażki, ponieważ międzynarodowej dojrzałości nie zdobywa się tylko przez wejście do kadry, lecz także dzięki doświadczeniu meczów, w których jeden detal decyduje o sezonie, turnieju albo karierze. Porażka z Portugalią może więc mieć podwójny skutek: krótkoterminowo pozostawia poczucie straconej okazji, ale długoterminowo może posłużyć jako trudna lekcja koncentracji, odpowiedzialności w obronie i kończenia meczów. Chorwacja w Toronto pokazała energię, charakter i zdolność podniesienia się po słabszej pierwszej połowie, ale jednocześnie straciła bramkę w momencie, gdy meczu trzeba było bronić z największą dyscypliną. Właśnie to połączenie pozytywnych sygnałów i bolesnych błędów określi ton nadchodzących analiz.

Szerszy kontekst mistrzostw świata 2026

Mistrzostwa świata 2026 są pierwszymi w historii z 48 reprezentacjami, 12 grupami po cztery drużyny i dodatkową rundą pucharową 1/16 finału, zgodnie z oficjalnym wyjaśnieniem FIFA. Turniej odbywa się w trzech państwach-gospodarzach, Kanadzie, Meksyku i Stanach Zjednoczonych Ameryki, a rozszerzony format oznacza, że droga do fazy końcowej obejmuje więcej meczów, więcej podróży i inne zarządzanie energią zawodników. Chorwacja w grupie L zajęła drugie miejsce i w ten sposób wywalczyła pojedynek z Portugalią, ale w nowym formacie oznaczało to, że już w pierwszej rundzie eliminacyjnej spotyka się z jedną z najsilniejszych europejskich ekip. Taki rozwój wydarzeń pokazuje też nieprzewidywalność rozszerzonego turnieju: wyjście z grupy nie jest już tak bliskie ćwierćfinałowi jak w starym formacie, lecz jest dopiero wejściem w dodatkową warstwę bezpośrednich meczów eliminacyjnych. Dla reprezentacji takich jak Chorwacja, które na poprzednich turniejach potrafiły budować rytm przez dogrywki i serie wysokiej presji, nowa struktura wymaga także dodatkowej szerokości kadry.

Według kalendarza HNS następny oficjalny mecz Chorwacji przewidziany jest w Lidze Narodów przeciwko Czechom 26 września 2026 roku, co oznacza, że okres analiz nie będzie trwał długo. Do tego czasu powinny być jaśniejsze decyzje dotyczące statusu Dalića, roli najbardziej doświadczonych zawodników i profilu drużyny, która wejdzie w nowy cykl. Porażka z Portugalią zostanie zapamiętana przez anulowanego gola, chip w piłce i wielkie emocje, ale dla sztabu szkoleniowego ważniejsze będzie chłodniejsze pytanie: jak zachować rywalizacyjną tożsamość reprezentacji, a jednocześnie otworzyć przestrzeń dla nowych liderów gry. Chorwacja w Zagrzebiu przywitała koniec turnieju bez świętowania, ale nie bez perspektywy. Jeśli druga połowa z Toronto okaże się początkiem nowej podstawy, a nie tylko ostatnim błyskiem starego pokolenia, wtedy bolesne odpadnięcie z Portugalią pozostanie także punktem zwrotnym ku innej, młodszej Chorwacji.

Źródła:
- Chorwacka Radiotelewizja – raport o powrocie chorwackiej reprezentacji do Zagrzebia i podstawowych okolicznościach po porażce z Portugalią (link)
- Chorwacki Związek Piłki Nożnej – wypowiedzi Zlatka Dalića po meczu Portugalia – Chorwacja na mistrzostwach świata 2026 (link)
- Chorwacki Związek Piłki Nożnej – oficjalny raport, składy, strzelcy i przebieg meczu Portugalia – Chorwacja 2:1 (link)
- Chorwacka Radiotelewizja / Americana Extra – ekspercka analiza meczu, drugiej połowy Chorwacji i dyskusji o technologii w piłce (link)
- FIFA – oficjalny komunikat o piłce TRIONDA i połączonej technologii z 500-hercowym czujnikiem ruchu (link)
- FIFA – oficjalne wyjaśnienie formatu mistrzostw świata 2026 z 48 reprezentacjami i 12 grupami (link)
- Chorwacki Związek Piłki Nożnej – przegląd reprezentacji, wynik poprzedniego meczu i zapowiedź następnego oficjalnego spotkania (link)

Uwaga: Przy tworzeniu tej treści wykorzystano narzędzia sztucznej inteligencji. Treść została sprawdzona redakcyjnie przed publikacją.

Tagi Zlatko Dalić Chorwacja Portugalia mundial 2026 VAR Luka Modrić piłka nożna HNS
NOCLEGI W POBLIŻU
Zagreb
W tej lokalizacji dostępnych jest obecnie niewiele ofert bezpośrednich. Szerszą ofertę apartamentów i prywatnych obiektów noclegowych znajdziesz u naszego partnera.
Szukaj więcej noclegów
NOCLEGI W POBLIŻU
Zagreb
W tej lokalizacji dostępnych jest obecnie niewiele ofert bezpośrednich. Szerszą ofertę apartamentów i prywatnych obiektów noclegowych znajdziesz u naszego partnera.
Szukaj więcej noclegów

Newsletter — najlepsze wydarzenia tygodnia

Jeden email tygodniowo: najlepsze wydarzenia, koncerty, mecze sportowe, alerty spadku cen. Nic więcej.

Bez spamu. Wypisanie się jednym kliknięciem. Zgodne z RODO.