Sport

Liverpool znów bez wygranej: Muñoz ratuje remis 2:2 z Nottingham Forest po emocjonującym meczu na Anfield

NOCLEGI W POBLIŻU
Liverpool
Printworks Hotel Printworks Hotel 1,0 km z Liverpool7,8(3426) 41 Natychmiastowe potwierdzenie
od 199 PLNBooking.com
Brownlows Inn Brownlows Inn 1,0 km z Liverpool7,1(3360) 51 Natychmiastowe potwierdzenie
od 230 PLNBooking.com
The Liverpool Inn Hotel The Liverpool Inn Hotel 1,0 km z Liverpool7,7(1078) 52 Natychmiastowe potwierdzenie
od 252 PLNBooking.com
Liverpool Newington Stay Liverpool Newington Stay 1,0 km z Liverpool7,9(289) 41 Natychmiastowe potwierdzenie
od 429 PLNBooking.com
Brownlows Inn Rooms Brownlows Inn Rooms 1,0 km z Liverpool7,6(920) 31 Natychmiastowe potwierdzenie
od 230 PLNBooking.com
Zobacz wszystkie noclegi

Sprawdź, jak Liverpool na Anfield dwukrotnie odrabiał straty z Nottingham Forest i uratował remis 2:2. Dan Ndoye i Morgan Gibbs-White trafiali dla gości, Alexander Isak doprowadził do pierwszego wyrównania, a Víctor Muñoz w 82. minucie zdobył swój pierwszy gol dla klubu i zapewnił punkt

· 12 min czytania
Udostępnij
ilustracja AI: Liverpool znów bez wygranej: Muñoz ratuje remis 2:2 z Nottingham Forest po emocjonującym meczu na Anfield Karlobag.eu / ilustracja AI

ilustracja AI — ten obraz nie jest prawdziwą fotografią i nie przedstawia rzeczywistego wydarzenia. Co oznacza ilustracja AI?

Liverpool ponownie bez zwycięstwa: Víctor Muñoz uratował punkt w dramatycznym remisie 2:2 z Nottingham Forest

Liverpool pozostał bez zwycięstwa także po drugiej kolejce nowego sezonu Premier League. Drużyna Andoniego Iraoli 29 sierpnia na Anfield dwukrotnie musiała odrabiać straty w meczu z Nottingham Forest, a spotkanie zakończyło się wynikiem 2:2 po tym, jak Víctor Muñoz w 82. minucie zdobył swojego pierwszego gola dla klubu i uchronił gospodarzy przed porażką. Forest objął prowadzenie po trafieniu Dana Ndoyego w 24. minucie, Alexander Isak wyrównał na 1:1 dokładnie po upływie godziny gry, a Morgan Gibbs-White z rzutu karnego w 70. minucie ponownie dał gościom przewagę. Liverpool jednak jeszcze raz znalazł odpowiedź, a Muñoz potężnym strzałem osiem minut przed końcem zapewnił punkt.

Dla Liverpoolu rezultat jest niemal kopią ligowej inauguracji przeciwko Newcastle United, która również zakończyła się wynikiem 2:2. Zespół Iraoli ma więc po dwóch kolejkach dwa punkty i wciąż czeka na pierwsze ligowe zwycięstwo pod wodzą nowego trenera. Według oficjalnego raportu Liverpoolu mecz na Anfield oglądało 60 415 widzów, a gospodarze w drugiej połowie pokazali znacznie większą intensywność niż przed przerwą. Mimo to dwa powroty do meczu nie wystarczyły do pełnego odwrócenia losów spotkania, co sam Iraola po jego zakończeniu wskazał jako powód niezadowolenia.

Forest groźniejszy w pierwszej połowie i zasłużenie objął prowadzenie

Liverpool rozpoczął mecz z dużym posiadaniem piłki, ale bez niezbędnej kontroli w momentach, gdy ją tracił. Nottingham Forest od początku pokazał, że nie przyjechał na Anfield wyłącznie po to, by głęboko się bronić bez ambicji w ofensywie. Według oficjalnego raportu gospodarzy Jérémy Jacquet musiał interweniować w bardzo niebezpiecznej sytuacji po tym, jak Ola Aina posłał głębokie podanie w stronę pola karnego, a Igor Jesus otrzymał okazję w bezpośrednim sąsiedztwie bramki. Milos Kerkez następnie zablokował kolejną próbę napastnika gości, a Ndoye po dośrodkowaniu Jamesa McAteeja uderzył głową obok bramki.

Presja Forestu przyniosła efekt w 24. minucie. Goście wygrali i opanowali długą piłkę, przenieśli ciężar ataku w stronę Ndoyego, a reprezentant Szwajcarii wbiegł w pole karne i niskim strzałem pokonał Alissona na 0:1. Był to gol odzwierciedlający przebieg pierwszej połowy: Liverpool częściej utrzymywał się przy piłce, ale Forest grał bardziej bezpośrednio, był lepiej zorganizowany w przejściu do ataku i konkretniejszy, gdy docierał do ostatniej tercji boiska.

Gospodarze wkrótce pomyśleli, że wrócili do meczu. Florian Wirtz umieścił piłkę w siatce po obrocie w polu karnym, jednak po analizie VAR gol został anulowany z powodu pozycji spalonej Jeremieja Frimponga na początku akcji. Liverpool stworzył przed przerwą jeszcze kilka sytuacji. Wirtz zmusił Matza Selsa do interwencji po dośrodkowaniu Cody'ego Gakpo, a Muñoz po kolejnej akcji Gakpo uderzył niewiele obok bramki. Po drugiej stronie Alisson ważną interwencją powstrzymał Igora Jesusa przed podwyższeniem prowadzenia Forestu na 2:0 jeszcze przed przerwą.

Iraola przyznał: pierwsza połowa nie była wystarczająco dobra

Po meczu Andoni Iraola nie próbował łagodzić oceny występu Liverpoolu przed przerwą. Na konferencji prasowej powiedział, że pierwsza połowa w wykonaniu jego drużyny była słaba, że Liverpool nie kontrolował spotkania w wystarczającym stopniu oraz że w drugiej części grał intensywniej, szybciej i z większym poczuciem pilności. Podkreślił, że u siebie oczekuje się zwycięstw i że remis na Anfield nie może być dla Liverpoolu satysfakcjonującym wynikiem, niezależnie od tego, że drużyna dwukrotnie uniknęła porażki.

Szczególnie zwrócił uwagę na grę bez piłki. Według wyjaśnienia Iraoli Liverpool w pierwszej połowie był zbyt pasywny, pozostawiał zbyt duże odległości między formacjami i pozwalał Forestowi łączyć podania bez odpowiedniej presji. Takie podejście miało następnie negatywny wpływ również na grę ofensywną, ponieważ po odzyskaniu piłki gospodarze nie mogli atakować z dogodnych pozycji. Iraola wskazał także jako problem obronę po wrzutach z autu, co miało okazać się szczególnie istotne przy drugim golu gości.

Taka analiza wpisuje się w szerszy obraz początku sezonu Liverpoolu. W pierwszej kolejce przeciwko Newcastle drużyna również musiała odrabiać straty, a dopiero w dziewiątej minucie doliczonego czasu gry Dominik Szoboszlai z rzutu karnego zapewnił wynik 2:2. Dwa kolejne remisy i cztery stracone gole pokazują, że zespół pod wodzą nowego trenera wciąż szuka równowagi pomiędzy agresywną ideą ofensywną a stabilnością w obronie.

Isak doprowadził do wyrównania po najlepszej akcji Liverpoolu

Po przerwie Liverpool podkręcił tempo i coraz częściej potrafił utrzymywać Forest głębiej na jego własnej połowie. Obrona gości przez pewien czas wytrzymywała presję, ale w 60. minucie skapitulowała po jednej z najszybszych i najdokładniejszych akcji Liverpoolu w tym spotkaniu. Wirtz uczestniczył w rozpoczęciu ataku, Gakpo po prawej stronie uwolnił się spod opieki dwóch rywali i posłał niskie podanie przez pole bramkowe, a Isak na dalszym słupku wykończył akcję na 1:1.

Dla szwedzkiego napastnika był to pierwszy ligowy gol w sezonie, ale po spotkaniu nie ukrywał, że wynik pozostawia poczucie niewykorzystanej szansy. W wypowiedzi dla TNT Sports, przytoczonej przez Liverpool, Isak podkreślił, że drużynie nie brakuje ducha walki ani chęci powrotu do meczu, ale musi lepiej wykorzystywać okresy, w których przejmuje jego momentum. Właśnie to ponownie okazało się kluczowe: Liverpool wyrównał, podniósł atmosferę na stadionie i wyglądał na gotowego do całkowitego odwrócenia losów spotkania, ale zaledwie dziesięć minut później ponownie przegrywał.

Isak przekazał również, że drużyna potrzebuje czasu, aby w pełni przyswoić sposób gry Iraoli. Nowy trener objął Liverpool na początku czerwca 2026 roku po odejściu Arne Slota, a klub zatrudnił go po trzech sezonach spędzonych w Bournemouth. Podczas prezentacji nowego szkoleniowca Liverpool podkreślał ofensywne podejście Iraoli oraz jego sukcesy w poprzednim klubie, który w jego ostatnim sezonie zajął szóste miejsce w Premier League i wywalczył awans do europejskich pucharów. Początek nowej ery na Anfield jest jednak jak dotąd naznaczony remisami i potrzebą przełożenia pomysłów z treningów na bardziej stabilną formę w rywalizacji.

Szybki wrzut z autu, faul Alissona i kolejny cios dla Liverpoolu

Kluczowa scena, która dała Nottingham Forest ponowne prowadzenie, miała miejsce w 70. minucie. Liam Delap, który wszedł z ławki, szybko wykonał wrzut z autu po lewej stronie i znalazł Neco Williamsa na wolnej przestrzeni. Były obrońca Liverpoolu ruszył w kierunku pola karnego, a Alisson wybiegł z bramki, by zamknąć sytuację. Według oficjalnego raportu Liverpoolu bramkarz gospodarzy powalił Williamsa, po czym podyktowano rzut karny. Kapitan Forestu Morgan Gibbs-White wziął na siebie odpowiedzialność i trafił na 1:2.

Sytuacja wywołała dodatkową frustrację na ławce Liverpoolu, ponieważ Iraola przed tą akcją chciał dokonać potrójnej zmiany. Po spotkaniu powiedział, że zmiany zostały zgłoszone kilka minut wcześniej, ale nie zostały przeprowadzone, mimo że piłka kilkakrotnie opuszczała boisko. Według jego słów czwarty sędzia miał problem z elektroniczną tablicą do zmian, a Liverpool w chwili szybkiego wykonania autu czekał na wejście nowych zawodników. Iraola nie zakwestionował bezpośrednio samego podyktowania rzutu karnego, lecz podkreślił cały ciąg wydarzeń poprzedzających tę sytuację.

Niezależnie od proceduralnej frustracji gol ponownie obnażył podatność Liverpoolu bezpośrednio po powrocie do meczu. W pierwszej kolejce przeciwko Newcastle drużyna również szybko straciła równowagę po wyrównaniu, a schemat powtórzył się na Anfield. Właśnie dlatego Iraola po spotkaniu nalegał na większą koncentrację, agresywność bez piłki i lepszą kontrolę faz przejściowych.

Pierwszy gol Muñoza dla klubu zapobiegł porażce

Liverpool nie rozsypał się nawet po stracie drugiego gola. Iraola sięgnął po zmiany, a gospodarze nadal szukali przestrzeni wokół pola karnego Forestu. Wyrównanie przyszło w 82. minucie po kombinacji dwóch zawodników, którzy rozpoczęli mecz w podstawowym składzie. Wirtz zagrał do Muñoza po prawej stronie pola karnego, hiszpański skrzydłowy odwrócił się w stronę bramki i mocno uderzył, a piłka po lekkim kontakcie z obrońcą trafiła w dolną część poprzeczki i wpadła do siatki.

Był to pierwszy gol Muñoza dla Liverpoolu, i to w jego pierwszym występie w wyjściowym składzie klubu. Iraola umieścił go w podstawowej jedenastce jako jedną z dwóch zmian w porównaniu z meczem przeciwko Newcastle, a do wyjściowego składu wszedł również Alexis Mac Allister. Muñoz wcześniej w pierwszej kolejce uczestniczył w akcji, po której Liverpool wywalczył późny rzut karny na 2:2, dlatego już w swoich dwóch pierwszych meczach ligowych bezpośrednio wpłynął na dwa ważne powroty swojej drużyny.

Kibice Liverpoolu po spotkaniu wybrali Muñoza klubowym zawodnikiem meczu. Iraola również pochwalił jego wytrwałość, podkreślając, że młody skrzydłowy nie przestaje próbować nawet wtedy, gdy niektóre decyzje lub zagrania nie są idealne. Trener szczególnie zaznaczył fakt, że Muñoz stwarza zagrożenie w ataku, a jednocześnie pomaga drużynie także w zadaniach defensywnych. Dla zawodnika, który dopiero przystosowuje się do nowego otoczenia, gol przed Kopem i indywidualne wyróżnienie stanowią mocny początek życia na Anfield.

W końcówce Liverpool próbował doprowadzić również do całkowitego odwrócenia losów spotkania. Dominik Szoboszlai zagroził z rzutu wolnego, lecz piłka minęła dalszy słupek. Forest wytrzymał końcowy napór i wywiózł z Anfield punkt, mimo że w trakcie spotkania dwukrotnie prowadził i miał kilka bardzo dobrych okazji do powiększenia przewagi.

Statystyki pokazują, jak groźny był Forest mimo mniejszego posiadania piłki

Posiadanie piłki mogłoby sugerować, że Liverpool zdominował spotkanie, ale zaawansowane wskaźniki przedstawiają bardziej złożony obraz. Według danych publikowanych przez FotMob Liverpool miał około 70 procent posiadania piłki i oddał 13 strzałów, podczas gdy Nottingham Forest zanotował 12 prób. To samo źródło przypisuje Forestowi wyższą wartość oczekiwanych goli, czyli xG, co potwierdza, że goście przy mniejszym posiadaniu tworzyli sytuacje wyższej jakości. Liverpool miał częściej piłkę i wywierał większą presję terytorialną, ale Forest częściej dochodził do pozycji, z których mógł poważnie zagrozić Alissonowi.

Opta Analyst po meczu wyróżnił kilka statystycznych ciekawostek. Nottingham Forest po raz pierwszy od grudnia 1994 roku dwukrotnie obejmował prowadzenie w jednym meczu Premier League, a mimo to ostatecznie nie wygrał. Goście przyjechali na Anfield w poszukiwaniu trzeciego z rzędu ligowego zwycięstwa na stadionie Liverpoolu, ale późny gol Muñoza ich powstrzymał. Opta podaje również, że Liverpool nie wygrał żadnego z pierwszych dwóch ligowych spotkań sezonu dopiero po raz drugi w ostatnich 14 sezonach; poprzednio zdarzyło się to na początku sezonu 2022/23.

Jednocześnie Iraola przedłużył swoją osobistą serię bez porażki w Premier League do 20 meczów, licząc końcówkę jego pracy w Bournemouth i pierwsze dwa ligowe spotkania z Liverpoolem. Według Opta został pierwszym trenerem, który osiągnął serię 20 ligowych meczów bez porażki podczas pracy w dwóch różnych klubach. Ta statystyka brzmi pozytywnie, ale dwa punkty zdobyte w pierwszych dwóch kolejkach z Liverpoolem jasno pokazują różnicę pomiędzy unikaniem porażek a tempem potrzebnym do walki w czołówce tabeli.

Forest ponownie pokazał, że Anfield mu odpowiada

W ostatnich sezonach Nottingham Forest coraz częściej znajduje sposób, by sprawiać Liverpoolowi problemy na jego stadionie. Zorganizowana obrona, mocna gra w pojedynkach i szybkie wyjście po odzyskaniu piłki ponownie okazały się skuteczne. Drużyna Olivera Glasnera nie próbowała rywalizować z Liverpoolem pod względem posiadania piłki, lecz budowała ataki poprzez pionowe podania, szybkie przenoszenie gry na skrzydła i wykorzystywanie przestrzeni otwierającej się za pressingiem gospodarzy.

Szczególnie ważną rolę odegrał Gibbs-White. Oprócz wykorzystania rzutu karnego na 2:1 był istotny w łączeniu przejść do ataku i tworzeniu sytuacji dla kolegów z drużyny. Opta po meczu podkreśliła jego produktywność w 2026 roku: w roku kalendarzowym jedynie Bruno Fernandes miał więcej bezpośrednich udziałów przy golach ligowych, podczas gdy Gibbs-White według tych danych zgromadził 13 bramek i cztery asysty. Taka statystyka dodatkowo wyjaśnia, dlaczego to właśnie on jest jedną z centralnych postaci w grze Forestu.

Dla zespołu Glasnera punkt zdobyty na Anfield ma dodatkową wartość ze względu na sposób, w jaki został wywalczony. Choć Forest dwukrotnie tracił prowadzenie, wyjazdowy występ pokazał, że drużyna potrafi być konkurencyjna także przeciwko rywalowi, który przejmuje zdecydowaną kontrolę nad posiadaniem piłki. Jednocześnie fakt, że nie zdołała utrzymać przewagi, pozostawia pole do analizy zarządzania spotkaniem w jego końcowych fazach.

Transformacja Iraoli nadal trwa, a terminarz nie pozostawia wiele miejsca na czekanie

Liverpool mianował Iraolę na początku czerwca następcą Arne Slota, a nowy trener przejął drużynę z ogromnymi oczekiwaniami i jasnym obowiązkiem walki o trofea. Jego dotychczasowa praca w Premier League zbudowała mu reputację szkoleniowca wymagającego wysokiej intensywności, odważnego pressingu i szybkiego atakowania przestrzeni, ale pierwsze dwa oficjalne mecze pokazują, że adaptacja nie nastąpi automatycznie. Drużyna ma w ataku wystarczająco dużo indywidualnej jakości, by odrabiać niekorzystne wyniki, lecz jednocześnie pozwala rywalom na zbyt wiele czystych okazji w momentach, gdy struktura pressingu nie jest zsynchronizowana.

Po remisie z Forestem Iraola powiedział również, że pełniejszej oceny kadry będzie mógł dokonać dopiero po zamknięciu letniego okna transferowego. Do tego czasu nacisk kładziony jest na pracę z dostępnymi zawodnikami i tworzenie wyraźniejszych automatyzmów. W tym kontekście pozytywnymi sygnałami są gol Isaka, rozwój Muñoza i wpływ Wirtza na kreację, ale trener przede wszystkim będzie szukał ciągłości przez cały mecz, a nie tylko mocnych reakcji po straconych bramkach.

Kolejny ligowy sprawdzian Liverpool rozegra 4 września na wyjeździe z Ipswich Town, zgodnie z oficjalnym terminarzem Premier League. Nottingham Forest następnie 5 września podejmie Tottenham Hotspur. Dla Liverpoolu będzie to kolejna okazja, by wreszcie zamienić dwa remisy w pierwsze zwycięstwo w sezonie, a Iraola będzie oczekiwał tego, co po meczu na Anfield podkreślił najdobitniej: lepszego początku, większej kontroli i występu, który nie będzie wymagał kolejnego odrabiania strat.

Źródła:
- Liverpool FC - oficjalny raport z meczu, składy, kluczowe sytuacje i liczba widzów (link)
- Liverpool FC - konferencja prasowa Andoniego Iraoli po meczu (link)
- Liverpool FC - reakcja Alexandera Isaka po remisie z Nottingham Forest (link)
- Liverpool FC - oficjalne potwierdzenie mianowania Andoniego Iraoli na stanowisko głównego trenera (link)
- Opta Analyst - analiza statystyczna meczu i dane historyczne związane z wynikiem 2:2 (link)
- FotMob - statystyki posiadania piłki, strzałów i oczekiwanych goli w meczu Liverpoolu z Nottingham Forest (link)
- Premier League - oficjalny terminarz meczów na sezon 2026/27 (link)

Uwaga: Przy tworzeniu tej treści wykorzystano narzędzia sztucznej inteligencji. Treść została sprawdzona redakcyjnie przed publikacją.

Tagi Liverpool Nottingham Forest Premier League Víctor Muñoz Alexander Isak Anfield Andoni Iraola
NOCLEGI W POBLIŻU
Liverpool
W tej lokalizacji dostępnych jest obecnie niewiele ofert bezpośrednich. Szerszą ofertę apartamentów i prywatnych obiektów noclegowych znajdziesz u naszego partnera.
Szukaj więcej noclegów
NOCLEGI W POBLIŻU
Liverpool
W tej lokalizacji dostępnych jest obecnie niewiele ofert bezpośrednich. Szerszą ofertę apartamentów i prywatnych obiektów noclegowych znajdziesz u naszego partnera.
Szukaj więcej noclegów

Newsletter — najlepsze wydarzenia tygodnia

Jeden e-mail tygodniowo: najważniejsze wydarzenia, koncerty, mecze sportowe i alerty o spadkach cen. Nic więcej.

Bez spamu. Rezygnacja jednym kliknięciem. Zgodnie z RODO.