Sport

Piesiewicz pod presją po zatrzymaniu w sprawie Zondacrypto i rosnących żądaniach odwołania go z funkcji w PKOl

NOCLEGI W POBLIŻU
Warszawa
Secret Paradise SPA Apartment Jacuzzi & Sauna Secret Paradise SPA Apartment Jacuzzi & Sauna 2,0 km z Warszawa★★★★10,0(8) 21 Natychmiastowe potwierdzenie
od 756 PLNBooking.com
ShortStayPoland Okopowa (B3) ShortStayPoland Okopowa (B3) 2,0 km z Warszawa★★★★8,3(53) 41 Natychmiastowe potwierdzenie
od 507 PLNBooking.com
Studio Centrum Pawia 51 Apartments by Renters Prestige Studio Centrum Pawia 51 Apartments by Renters Prestige 2,1 km z Warszawa★★★★8,6(62) 51 Natychmiastowe potwierdzenie
od 438 PLNBooking.com
Apartments Warsaw Pawia by Noclegi Renters Apartments Warsaw Pawia by Noclegi Renters 2,1 km z Warszawa★★★★7,8(188) 51 Natychmiastowe potwierdzenie
od 412 PLNBooking.com
ClickTheFlat Bellottiego Apart Rooms ClickTheFlat Bellottiego Apart Rooms 2,1 km z Warszawa7,7(341) 21 Natychmiastowe potwierdzenie
od 258 PLNBooking.com
Zobacz wszystkie noclegi

Śledź, jak zatrzymanie Radosława Piesiewicza pogłębiło kryzys w Polskim Komitecie Olimpijskim. Sprawdź, co bada prokuratura w sprawie Zondacrypto, dlaczego luksusowy zegarek stał się symbolem afery i jak organizacje członkowskie próbują doprowadzić do głosowania nad jego odwołaniem

· 11 min czytania
Udostępnij
ilustracja AI: Piesiewicz pod presją po zatrzymaniu w sprawie Zondacrypto i rosnących żądaniach odwołania go z funkcji w PKOl Karlobag.eu / ilustracja AI

ilustracja AI — ten obraz nie jest prawdziwą fotografią i nie przedstawia rzeczywistego wydarzenia. Co oznacza ilustracja AI?

Rosną żądania odwołania szefa Polskiego Komitetu Olimpijskiego po zatrzymaniu w aferze Zondacrypto

Prezes Polskiego Komitetu Olimpijskiego (PKOl) Radosław Piesiewicz znalazł się pod największą dotąd presją, aby ustąpić ze stanowiska, po tym jak 27 sierpnia 2026 roku został zatrzymany w ramach szeroko zakrojonego śledztwa dotyczącego platformy kryptoaktywów Zondacrypto, byłego głównego sponsora polskiego ruchu olimpijskiego. Polska Agencja Prasowa podała, że po południu Piesiewicz został doprowadzony do siedziby Śląskiego Wydziału Prokuratury Krajowej w Katowicach, po tym jak w Warszawie zatrzymali go funkcjonariusze Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości. Minister sprawiedliwości i prokurator generalny Waldemar Żurek wcześniej potwierdził, że czynności są prowadzone w ramach śledztwa dotyczącego Zondacrypto, oraz zapowiedział przekazanie dodatkowych informacji po zakończeniu czynności procesowych. Do chwili zakończenia tego tekstu prokuratura nie podała publicznie, jakie konkretnie przestępstwa mogłyby być mu zarzucane, ani nie poinformowała o decyzji dotyczącej ewentualnych środków wobec niego. Samo zatrzymanie nie oznacza ustalenia odpowiedzialności karnej, a o ewentualnej winie może zdecydować dopiero sąd.

Nowy rozwój wydarzeń nastąpił zaledwie kilka dni po wspólnym śledztwie dziennikarskim Wirtualnej Polski i TVN24, które ponownie otworzyło kwestię relacji Piesiewicza i Przemysława Krala, szefa Zondacrypto. Według dokumentów i wiadomości przeanalizowanych przez obie redakcje Kral w listopadzie 2025 roku kupił zegarek Patek Philippe Calatrava o wartości około 40 000 euro, a media twierdzą, że zegarek następnie trafił do prezesa PKOl. To samo śledztwo wskazuje również na inne korzyści, w tym podróże, pobyty w hotelach oraz bilety na wydarzenia sportowe dla Piesiewicza i bliskich mu osób. Piesiewicz odrzuca twierdzenie, że zegarek był prezentem lub formą świadczenia wzajemnego, i utrzymuje, że zapłacił za niego własnymi pieniędzmi, gotówką i we frankach szwajcarskich, natomiast Kral, według jego wersji, jedynie pomógł przy zakupie.

Zegarek za 40 000 euro stał się głównym symbolem afery

Wirtualna Polska i TVN24 podają, że rachunek za Patek Philippe został wystawiony na Krala i jego prywatny adres oraz że zegarek został w całości opłacony przed jego spotkaniem z Piesiewiczem w Monako. Dziennikarze przeanalizowali również certyfikat, który Piesiewicz później pokazał podczas występu telewizyjnego, a także jego wypowiedzi o sposobie, w jaki miał rzekomo zwrócić Kralowi pieniądze. Piesiewicz podkreśla, że chodziło o prywatny zakup, a nie prezent, i twierdzi, że może udokumentować wypłatę gotówki ze swojego konta. Media wskazują jednak, że posiadana przez nie dokumentacja pozostawia wiele pytań dotyczących czasu zakupu, waluty, sposobu płatności oraz okoliczności, w których zegarek przeszedł z rąk Krala do Piesiewicza. Właśnie te okoliczności sprawdza obecnie również prokuratura, zgodnie z wypowiedzią prokuratora generalnego Żurka.

Najbardziej wrażliwa część medialnych doniesień dotyczy twierdzenia, że Piesiewicz w zamian miał wykorzystać swoje kontakty, aby pomóc Zondacrypto w problemach z polskim Urzędem Ochrony Konkurencji i Konsumentów, UOKiK, oraz spróbować dotrzeć do byłego premiera Mateusza Morawieckiego. Wirtualna Polska podaje, że zarówno Morawiecki, jak i prezes UOKiK Tomasz Chróstny zaprzeczyli, by taka interwencja wobec nich została skutecznie przeprowadzona. Jak dotąd nie ma prawomocnego orzeczenia sądu, które stwierdzałoby, że Piesiewicz przyjął bezprawną korzyść lub popełnił przestępstwo związane z rzekomym pośrednictwem. Już 25 sierpnia prokuratura poinformowała, że sprawdza między innymi informacje o możliwej korzyści majątkowej związanej z prezesem PKOl. Dwa dni później doszło do jego zatrzymania, przez co sprawa z kryzysu politycznego i zarządczego przekształciła się również w bezpośrednią kwestię karnoprocesową.

Śledztwo dotyczące Zondacrypto jest znacznie szersze niż relacje ze sportem

Tło sprawy sięga znacznie dalej niż umowa sponsorska z komitetem olimpijskim. Prokuratura Regionalna w Katowicach wszczęła 17 kwietnia 2026 roku śledztwo w związku z podejrzeniem oszustwa na szkodę użytkowników Zondacrypto oraz możliwego prania pieniędzy. Według oficjalnych danych prokuratury z czerwca odnotowano ponad 3 600 zgłoszeń osób pokrzywdzonych, przesłuchano niemal tysiąc pokrzywdzonych, zabezpieczono dużą ilość sprzętu elektronicznego oraz ponad 250 terabajtów danych z serwerów platformy. Polscy śledczy powołali również wspólny zespół śledczy z Estonią, działania były koordynowane także z organami w Monako, a wnioski o pomoc prawną kierowano również do innych państw europejskich.

W lipcu prokuratura poinformowała także o zablokowaniu rachunku w oddziale francuskiego banku, na który przelano cztery miliony euro z transakcji związanej ze spółką zarejestrowaną w Monako. Według oficjalnego komunikatu śledczy podejrzewają, że transakcja ta mogła stanowić jeden z etapów prania pieniędzy pochodzących z przestępstwa popełnionego na szkodę klientów Zondacrypto. Postępowanie zostało następnie połączone ze śledztwem dotyczącym działalności poprzednika platformy, BitBay, oraz zaginięcia jej założyciela Sylwestra Suszka. W sierpniu prokuratura mówiła o "ważnym przełomie" w sprawie, nowych dowodach i nowych osobach pozostających w kręgu zainteresowania. W tym szerszym kontekście relacja Piesiewicza z Kralem stanowi tylko jeden z wielu kierunków sprawdzanych przez śledczych.

Dla PKOl sprawa jest szczególnie wrażliwa, ponieważ Zondacrypto od października 2025 roku była sponsorem generalnym komitetu i była mocno obecna w jego publicznym wizerunku. Partnerstwo obejmowało również finansowanie nagród dla sportowców, z których część miała zostać wypłacona w tokenach powiązanych z platformą. Po problemach Zondacrypto z wypłatami środków i zaprzestaniu normalnej działalności część sportowców publicznie mówiła, że nie może otrzymać obiecanych nagród. Eurosport poinformował, że później znaleziono alternatywne środki na pokrycie części zobowiązań wobec sportowców, jednak cały epizod otworzył pytania dotyczące oceny ryzyka przy wyborze sponsorów oraz odpowiedzialności kierownictwa komitetu. Piesiewicz wcześniej bronił partnerstwa, twierdząc, że bez wsparcia sponsorów finansowanie działalności olimpijskiej nie byłoby proste, oraz że sam uważa, iż również został poszkodowany przez problemy Zondacrypto.

Żądanie odwołania istniało jeszcze przed najnowszym zatrzymaniem

Presja na Piesiewicza nie rozpoczęła się od afery związanej z luksusowym zegarkiem. Już wiosną 2026 roku duża część polskich związków sportowych i członków PKOl zaczęła publicznie domagać się jego odejścia, przede wszystkim z powodu zarządzania relacją z Zondacrypto oraz sposobu, w jaki kierownictwo komitetu odpowiadało na pytania dotyczące umowy sponsorskiej. Po spotkaniu zwołanym w kwietniu przez ministra sportu Jakuba Rutnickiego 52 związki sportowe poparły oświadczenie domagające się rezygnacji Piesiewicza. W maju grupa członków PKOl rozpoczęła statutową procedurę zwołania nadzwyczajnego walnego zgromadzenia z jednym głównym punktem porządku obrad - odwołaniem prezesa.

Liczba podpisów w publicznych źródłach różniła się w zależności od momentu, w którym wniosek został odnotowany. Wiceprezes PKOl Adam Korol mówił w sierpniu o 80 spośród łącznie 106 organizacji, które poparły zwołanie zgromadzenia i odejście Piesiewicza, podczas gdy PAP po oficjalnym złożeniu wniosku pod koniec maja informowała o 82 podpisach. W obu przypadkach chodzi o wyraźną większość członków oraz liczbę przekraczającą próg, który inicjatorzy uznawali za wymagany do wszczęcia procedury. Korol powiedział 24 sierpnia, że Piesiewicz nie wyznaczył terminu nadzwyczajnego zgromadzenia oraz że przeciwnicy prezesa przygotowują obecnie postępowanie sądowe, dzięki któremu chcieliby doprowadzić do jego zwołania. Zgodnie ze statutem PKOl i interpretacją przedstawianą publicznie przez inicjatorów nadzwyczajne zgromadzenie powinno zostać zwołane w określonym terminie po złożeniu ważnego wniosku przez członków.

Piesiewicz odmawia ustąpienia. W maju oświadczył, że nie rozważa rezygnacji i zamierza ponownie kandydować na prezesa PKOl w wyborach w kwietniu 2027 roku. Twierdził również, że niektórzy prezesi związków sportowych byli poddawani naciskom politycznym lub namawiani do poparcia jego odwołania, jednak nie przedstawił publicznie dowodów, które niezależnie potwierdzałyby te twierdzenia. Jego przeciwnicy, wśród których znajdują się również wybitni byli olimpijczycy i szefowie poszczególnych związków, twierdzą, że kryzys zaufania stał się problemem instytucjonalnym, którego nie można już sprowadzać wyłącznie do osobistego konfliktu wewnątrz komitetu. Po zatrzymaniu 27 sierpnia żądania rezygnacji zyskały dodatkową wagę, choć samo zatrzymanie prawnie nie oznacza, że Piesiewicz jest winny jakiegokolwiek przestępstwa.

Podzielone kierownictwo PKOl i rosnące ryzyko reputacyjne

Reakcje wewnątrz ruchu olimpijskiego pokazują, że kierownictwo nie jest całkowicie zjednoczone. Wiceprezes Adam Korol jest jednym z najbardziej zdecydowanych zwolenników zwołania zgromadzenia, natomiast czterokrotny mistrz olimpijski Robert Korzeniowski w wywiadzie dla TVN24 ostro skrytykował Piesiewicza i ocenił, że zachowanie prezesa narusza godność olimpijczyków. Z drugiej strony wiceprezes PKOl Andrzej Supron po zatrzymaniu bronił Piesiewicza i sugerował, że poszukiwane są kompromitujące materiały przeciwko niemu. Taki podział pokazuje, że równolegle toczą się co najmniej dwa procesy: śledztwo karne prowadzone przez organy państwa oraz wewnętrzna walka o zarządzanie autonomiczną organizacją sportową.

Polski Komitet Olimpijski zgodnie z własnym statutem działa jako autonomiczne krajowe stowarzyszenie sportowe, które organizuje udział polskiej reprezentacji w igrzyskach olimpijskich, promuje wartości olimpijskie i zarządza prawami związanymi z symboliką olimpijską w Polsce. Właśnie z powodu tej roli każdy długotrwały kryzys przywództwa ma konsekwencje wykraczające poza osobistą pozycję prezesa. Komitet zależy od zaufania związków sportowych, sportowców, sponsorów i międzynarodowych instytucji olimpijskich, a przejrzystość relacji sponsorskich bezpośrednio wpływa na jego wiarygodność. Nawet bez ostatecznego orzeczenia sądu spór dotyczący sposobu zawarcia i nadzorowania partnerstwa z obarczoną wysokim ryzykiem branżą kryptowalut już stał się kwestią standardów zarządzania.

Dla organizacji sportowych szerzej rzecz ujmując sprawa otwiera również kwestię należytej weryfikacji partnerów komercyjnych. Branża kryptowalut w ostatnich latach stała się ważnym źródłem pieniędzy sponsorskich w międzynarodowym sporcie, ale jednocześnie wiąże się ze zwiększonym ryzykiem regulacyjnym, rynkowym i reputacyjnym. Gdy sponsor nie jest w stanie wywiązać się ze zobowiązań wobec sportowców lub staje się przedmiotem śledztwa karnego, konsekwencje bezpośrednio przenoszą się na organizację, która udostępniła mu swoją nazwę, symbolikę i dostęp do sportowców. W przypadku PKOl ryzyko to zostało dodatkowo zwiększone przez fakt, że Zondacrypto była przedstawiana jako kluczowy partner, a nazwa firmy była silnie związana także z Centrum Olimpijskim w Warszawie. Dlatego dyskusja o Piesiewiczu nie dotyczy już tylko jednego zegarka, lecz również sposobu, w jaki całe partnerstwo zostało ocenione i nadzorowane.

Co dalej po zatrzymaniu

Najważniejsza krótkoterminowa odpowiedź oczekiwana jest z Katowic, gdzie śledczy 27 sierpnia kontynuowali czynności procesowe z Piesiewiczem. Prokurator generalny Żurek oświadczył, że po ich zakończeniu prokuratura opublikuje dodatkowe informacje oraz że nie można z góry zakładać, czy zostanie złożony wniosek o tymczasowe aresztowanie lub zastosowanie innego środka. PAP o godzinie 16.17 poinformowała, że Piesiewicz został doprowadzony do Prokuratury Krajowej w Katowicach. Potwierdziło to, że sprawa znajduje się w aktywnej fazie, jednak w tamtym momencie nadal nie było oficjalnego komunikatu o konkretnych zarzutach karnych wobec niego.

Niezależnie od wyniku czynności procesowych 27 sierpnia wewnętrzny spór w PKOl trwa. Korol i grupa członków domagających się nadzwyczajnego zgromadzenia zapowiedzieli drogę sądową w celu rozstrzygnięcia kwestii jego zwołania, podczas gdy Piesiewicz formalnie pozostaje prezesem komitetu, dopóki nie złoży rezygnacji, nie zostanie odwołany w przewidzianej procedurze lub nie wystąpi inna przewidziana statutem przyczyna zakończenia pełnienia funkcji. Najnowsze zatrzymanie nie rozwiązuje więc automatycznie kryzysu zarządczego, lecz czyni go jeszcze bardziej złożonym. W najbliższych dniach kluczowe będą działania prokuratury, decyzje organów PKOl oraz ewentualne postępowanie sądowe dotyczące nadzwyczajnego zgromadzenia.

Dla Piesiewicza przestrzeń polityczna i reputacyjna w międzyczasie znacznie się zawęziła. Z jednej strony duża liczba członków PKOl od miesięcy domaga się jego odejścia; z drugiej państwowi śledczy oficjalnie sprawdzają obecnie okoliczności jego relacji z byłym sponsorem komitetu. Jego linia obrony pozostaje taka, że nie otrzymał zegarka jako prezentu, sam za niego zapłacił i że prowadzona jest przeciwko niemu kampania. Dopóki prokuratura nie opublikuje wyników czynności procesowych i ewentualnych konkretnych zarzutów, twierdzenia te oraz ustalenia mediów pozostają przedmiotem weryfikacji. Kwestia instytucjonalna jest jednak już jasna: Polski Komitet Olimpijski wchodzi w nową fazę kryzysu, w której będzie musiał jednocześnie zachować ciągłość obowiązków sportowych i odpowiedzieć na poważne pytania dotyczące zaufania, przejrzystości i odpowiedzialności własnego kierownictwa.

Źródła:
- Wirtualna Polska / TVN24 - wspólne śledztwo dotyczące relacji Radosława Piesiewicza i Przemysława Krala, zegarka Patek Philippe i innych domniemanych korzyści (link)
- Wirtualna Polska - weryfikacja wersji Piesiewicza dotyczącej zakupu zegarka i płatności we frankach szwajcarskich (link)
- Wirtualna Polska - relacja z zatrzymania Piesiewicza 27 sierpnia 2026 roku i jego związku ze śledztwem dotyczącym Zondacrypto (link)
- Polska Agencja Prasowa - informacja o doprowadzeniu Piesiewicza do Prokuratury Krajowej w Katowicach 27 sierpnia 2026 roku (link)
- Polska Agencja Prasowa - dane dotyczące wniosku o nadzwyczajne walne zgromadzenie PKOl i 82 podpisów spośród 106 członków (link)
- Eurosport / TVN24 - wypowiedzi wiceprezesa PKOl Adama Korola o niezwołaniu nadzwyczajnego zgromadzenia i planowanym postępowaniu sądowym (link)
- Prokuratura Regionalna w Katowicach - oficjalne dane dotyczące śledztwa Zondacrypto, liczby zgłoszeń, współpracy międzynarodowej i zabezpieczonych dowodów (link)
- Prokuratura Regionalna w Katowicach - lipcowa aktualizacja śledztwa, zablokowanie czterech milionów euro i dalszy ciąg postępowania (link)
- TVN24 - kontekst wszczęcia śledztwa dotyczącego Zondacrypto w kwietniu 2026 roku i oficjalne wypowiedzi prokuratury na temat sprawy (link)
- Eurosport - doniesienia o problemach z nagrodami dla sportowców po trudnościach Zondacrypto (link)
- Polski Komitet Olimpijski - statut i opis instytucjonalnej roli PKOl (link)

Uwaga: Przy tworzeniu tej treści wykorzystano narzędzia sztucznej inteligencji. Treść została sprawdzona redakcyjnie przed publikacją.

Tagi Radosław Piesiewicz PKOl Zondacrypto Polski Komitet Olimpijski zarządzanie sportem śledztwo Warszawa sport olimpijski
NOCLEGI W POBLIŻU
Warszawa
W tej lokalizacji dostępnych jest obecnie niewiele ofert bezpośrednich. Szerszą ofertę apartamentów i prywatnych obiektów noclegowych znajdziesz u naszego partnera.
Szukaj więcej noclegów
NOCLEGI W POBLIŻU
Warszawa
W tej lokalizacji dostępnych jest obecnie niewiele ofert bezpośrednich. Szerszą ofertę apartamentów i prywatnych obiektów noclegowych znajdziesz u naszego partnera.
Szukaj więcej noclegów

Newsletter — najlepsze wydarzenia tygodnia

Jeden e-mail tygodniowo: najważniejsze wydarzenia, koncerty, mecze sportowe i alerty o spadkach cen. Nic więcej.

Bez spamu. Rezygnacja jednym kliknięciem. Zgodnie z RODO.