Sport

Zverev przetrwał kolejny maraton US Open: Halys pokonany po pięciu setach i ponad czterech godzinach gry

NOCLEGI W POBLIŻU
Nowy Jork
The Beekman, A Thompson Hotel, By Hyatt The Beekman, A Thompson Hotel, By Hyatt 0,2 km od Nowy Jork★★★★★8,8(332) 41 Bezpłatne anulowanieNatychmiastowe potwierdzenie
od 3 210 PLNBooking.com
Moxy Nyc Downtown Moxy Nyc Downtown 0,3 km od Nowy Jork★★★8,2(2851) 41 Natychmiastowe potwierdzenie
od 1 868 PLNBooking.com
Aloft Manhattan Downtown - Financial District Aloft Manhattan Downtown - Financial District 0,3 km od Nowy Jork★★★★7,9(1336) 41 Bezpłatne anulowanieNatychmiastowe potwierdzenie
od 2 183 PLNBooking.com
Four Seasons Hotel New York Downtown Four Seasons Hotel New York Downtown 0,3 km od Nowy Jork★★★★★9,0(170) 42 Bezpłatne anulowanieNatychmiastowe potwierdzenie
od 6 192 PLNBooking.com
Duane Street Hotel Tribeca, Belvilla District 6 Formerly Sonder Duane Street Hotel Tribeca, Belvilla District 6 Formerly Sonder 0,4 km od Nowy Jork★★★★6,3(292) 41 Natychmiastowe potwierdzenie
od 2 507 PLNBooking.com
Zobacz wszystkie noclegi

Śledź, jak Alexander Zverev po raz drugi z rzędu potrzebował pięciu setów, by awansować w US Open. Quentin Halys uległ po czterech godzinach i 33 minutach, a dwa kolejne tenisowe maratony stawiają przed najwyżej rozstawionym Niemcem poważne wyzwanie regeneracyjne

· 11 min czytania
Udostępnij
ilustracja AI: Zverev przetrwał kolejny maraton US Open: Halys pokonany po pięciu setach i ponad czterech godzinach gry Karlobag.eu / ilustracja AI

ilustracja AI — ten obraz nie jest prawdziwą fotografią i nie przedstawia rzeczywistego wydarzenia. Co oznacza ilustracja AI?

Zverev przetrwał kolejny pięciosetowy maraton na US Open i awansował do trzeciej rundy

Alexander Zverev przeszedł kolejny wyczerpujący test podczas US Open 2026 i po ponad czterech i pół godzinach tenisa zapewnił sobie awans do trzeciej rundy. Najwyżej rozstawiony zawodnik turnieju mężczyzn pokonał Francuza Quentina Halysa 6:4, 4:6, 7:6(3), 6:7(3), 6:3 w meczu trwającym cztery godziny i 33 minuty, co potwierdzają oficjalne dane US Open. Spotkanie na Arthur Ashe Stadium zakończyło się około godziny 2:15 w nocy czasu lokalnego w Nowym Jorku, dlatego Zverev także swój drugi występ z rzędu zakończył długo po północy. Niemiecki tenisista ponownie nie zaprezentował gry pozbawionej wahań, ale w decydujących momentach zdołał znaleźć wystarczająco dużo jakości i wytrzymałości fizycznej, aby uniknąć wczesnego pożegnania z ostatnim turniejem wielkoszlemowym sezonu. Było to jego drugie z rzędu zwycięstwo w pięciu setach po niemal pięciogodzinnej walce z Lorenzo Sonego w pierwszej rundzie.

Zverev przyjechał do Nowego Jorku jako jeden z głównych kandydatów do tytułu, ale jak dotąd początek turnieju jest dla niego bardziej testem wytrzymałości niż demonstracją pełnej kontroli. Według oficjalnych danych US Open przeciwko Sonego w pierwszej rundzie spędził na korcie cztery godziny i 53 minuty, wygrywając 6:4, 3:6, 6:7(7), 7:5, 6:4. Po zsumowaniu tych dwóch występów okazuje się, że Niemiec spędził na korcie w pierwszych dwóch meczach aż dziewięć godzin i 26 minut. Szczególnie wymagający jest fakt, że oba spotkania zakończyły się we wczesnych godzinach porannych, co oprócz samego wysiłku podczas meczu dodatkowo komplikuje regenerację, odżywianie, sen i przygotowanie do kolejnego wyjścia na kort. Właśnie zdolność do szybkiej regeneracji fizycznej i mentalnej będzie jednym z kluczowych czynników, jeśli Zverev chce pozostać w walce o końcową fazę turnieju.

Halys nie pozwolił najwyżej rozstawionemu zawodnikowi odskoczyć

Początek spotkania nie zapowiadał, jak długo potrwa ten pojedynek. Zverev zdobył jedyne przełamanie w pierwszym secie, wyszedł na prowadzenie 5:4, a następnie spokojnie utrzymał podanie, wygrywając 6:4. Halys jednak w drugim secie zaczął coraz lepiej wykorzystywać swój mocny pierwszy serwis i bardziej agresywne podejście w krótszych wymianach. Francuz odparł próbę wywarcia presji przez Zvereva w końcówce seta, a następnie wykorzystał słabszy gem serwisowy Niemca i wyrównał stan meczu na 1:1. Dzięki temu spotkanie nabrało zupełnie innego rytmu: zamiast stopniowego przejmowania kontroli przez najwyżej rozstawionego zawodnika na korcie rozwinęła się walka, w której każdy błąd mógł zmienić układ sił.

Trzeci set był szczególnie ważny, ponieważ Halys objął prowadzenie 4:1 i postawił Zvereva w poważnych tarapatach. Reuters w relacji z Nowego Jorku podał, że Niemiec odpowiedział wtedy zdecydowanie bardziej stanowczo, odrobił stratę przełamania i wyrównał na 4:4. Halys następnie obronił trzy break pointy i utrzymał podanie na 5:4, ale set i tak zakończył się tie-breakiem. Zverev szybko wypracował w nim przewagę, wyszedł na 5:1 i wygrał tie-break 7:3, dzięki czemu po trzech setach ponownie znalazł się o krok bliżej zwycięstwa. Jednak nawet ten moment nie złamał francuskiego tenisisty.

Czwarty set ponownie rozstrzygnął się w tie-breaku, lecz tym razem pewniejszy był Halys. Francuz wygrał go 7:3 i doprowadził do piątego seta, przez co Zverev znalazł się w sytuacji, którą dobrze znał już z pierwszej rundy. W decydującym secie kluczowy moment nastąpił w piątym gemie, gdy Halys popełnił błąd z forhendu i umożliwił Zverevowi przełamanie. Niemiec następnie utrzymał własny serwis, powiększył przewagę, a przy wyniku 5:3 jeszcze raz przełamał wyczerpanego rywala. Ostatni punkt zakończył się błędem Halysa i Zverev mógł wreszcie przypieczętować awans do najlepszej 32.

Liczby pokazują, jak wyrównany był ten mecz

Statystyki spotkania dodatkowo wyjaśniają, dlaczego pojedynek trwał ponad cztery i pół godziny. Według danych Tennis.com Zverev zakończył mecz z 29 asami, podczas gdy Halys miał ich 18. Niemiec trafił 66 procent pierwszych serwisów, a Francuz 55 procent, jednak obaj wygrali po 80 procent punktów po trafionym pierwszym podaniu. Większa różnica pojawiła się przy drugim serwisie: Zverev zdobył 57 procent tych punktów, a Halys 47 procent. Jednocześnie Zverev popełnił osiem podwójnych błędów serwisowych, podczas gdy jego rywal miał ich 12.

Jednym ze szczegółów, które sztab Zvereva prawdopodobnie szczególnie dokładnie przeanalizuje, jest wykorzystanie break pointów. Według tego samego zestawienia statystycznego najwyżej rozstawiony zawodnik wykorzystał zaledwie pięć z 20 okazji na przełamanie, czyli 25 procent. Halys był skuteczniejszy przy mniejszej liczbie szans i wykorzystał trzy z siedmiu break pointów. Zverev z kolei wygrał 23 z 26 własnych gemów serwisowych, a w piątym secie znalazł odpowiedź dokładnie wtedy, gdy potrzebował jej najbardziej. W meczu z tak wieloma długimi fragmentami bez wyraźnej dominacji kilka punktów przy returnie oraz stabilniejszy drugi serwis ostatecznie zrobiły różnicę.

Taki profil statystyczny jednocześnie pokazuje siłę i problem najwyżej rozstawionego zawodnika. Jego serwis pozostał wystarczająco skuteczny, aby utrzymywać go w meczu w kluczowych momentach, jednak zbyt duża liczba niewykorzystanych okazji przy returnie wydłużyła spotkanie i pozostawiała Halysa w grze. W krótszych meczach taka nieskuteczność być może nie byłaby decydująca, ale w turnieju wielkoszlemowym, gdzie w rywalizacji mężczyzn gra się do trzech wygranych setów, każda dodatkowa minuta może być odczuwalna w kolejnych rundach. Zverev na razie znajduje sposób, aby przetrwać takie sytuacje, lecz droga do końcowych faz US Open będzie trudna do utrzymania, jeśli każde spotkanie będzie wymagało czterech lub pięciu godzin.

Zverev: zwycięstwo jest najważniejsze, ale gra musi być lepsza

Po meczu Zverev nie próbował upiększać własnego występu. W rozmowie na korcie ocenił swoją grę jako bardzo słabą, ale podkreślił, że najważniejsze jest zwycięstwo. Reuters przekazuje, że zaznaczył przy tym, iż właśnie dla takich momentów trenuje na siłowni i bieżni, aby móc wytrzymać, gdy nie gra najlepiej i gdy bezpośrednie punkty nie przychodzą łatwo. Dodał, że ma nadzieję wkrótce zacząć grać lepiej, ale na razie cieszy się z faktu, że jest w trzeciej rundzie. Jego reakcja dobrze podsumowuje sytuację, w której się znajduje: wynik jest pozytywny, lecz poziom gry nadal nie jest taki, jakiego oczekiwano by od najwyżej rozstawionego zawodnika i aktualnego mistrza wielkoszlemowego.

Dodatkowego wymiaru dodaje fakt, że według Reutersa Zverev po raz pierwszy w karierze jest najwyżej rozstawionym zawodnikiem w turnieju wielkoszlemowym. W aktualnym rankingu ATP zajmuje drugie miejsce, ale w Nowym Jorku ma numer jeden w drabince. Status najwyżej rozstawionego zawodnika niesie ze sobą inny rodzaj oczekiwań, szczególnie po sezonie, w którym wreszcie zdobył swój pierwszy tytuł wielkoszlemowy. Zverev triumfował w czerwcu na Roland Garros, gdzie w finale pokonał Flavio Cobolliego 6:1, 4:6, 6:4, 6:7(5), 6:1, co potwierdzają ATP oraz oficjalne strony paryskiego turnieju. Ten tytuł przyszedł po trzech wcześniejszych porażkach w finałach turniejów wielkoszlemowych i zmienił jego status z wieloletniego kandydata do największych trofeów w potwierdzonego mistrza wielkoszlemowego.

Nowy Jork ma dla niego również szczególne znaczenie. Zverev podczas US Open 2020 był o krok od pierwszego wielkiego tytułu, ale w finale przeciwko Dominicowi Thiemowi przegrał mimo prowadzenia dwoma setami oraz przewagi przełamania. Teraz wraca jako zawodnik, który ma już na koncie zwycięstwo w turnieju wielkoszlemowym, ale także jako ktoś, kto dobrze wie, jak szybko na tym turnieju może zmienić się przebieg meczu. Dwa pięciosetowe zwycięstwa na samym początku edycji 2026 przypominają, że nawet status najwyżej rozstawionego zawodnika nie daje gwarancji, również przeciwko tenisistom znacznie niżej sklasyfikowanym w drabince.

Halys potwierdził najlepszy sezon w karierze

Choć nie awansował do trzeciej rundy, Quentin Halys opuścił Arthur Ashe Stadium po występie, który potwierdził, jak bardzo rozwinął się w 2026 roku. Francuz przed spotkaniem zajmował 52. miejsce na świecie, a w lipcu zdobył pierwszy tytuł ATP w karierze. ATP podaje, że w finale turnieju w Kitzbühel pokonał ówczesnego obrońcę tytułu Alexandera Bublika 6:4, 7:6(6), posyłając przy tym 17 asów. Dla 29-letniego Halysa to trofeum było rezultatem długiej drogi od udanej kariery juniorskiej do stabilnego miejsca wśród najlepszych zawodowców.

W Nowym Jorku Francuz już w pierwszej rundzie musiał rozegrać cztery sety przeciwko Facundo Díazowi Acoście, którego pokonał 6:4, 7:5, 6:7(7), 6:1. Przeciwko Zverevowi pokazał, że potrafi rywalizować jak równy z równym z jednym z najlepszych serwujących na Tourze i utrzymywać wysoki poziom gry przez wiele godzin. Szczególnie imponująca była jego zdolność do ponownego podniesienia poziomu po przegranym tie-breaku trzeciego seta i odpowiedzi w czwartym. Ostatecznie w decydującym secie zabrakło mu energii i precyzji, ale najwyżej rozstawiony zawodnik musiał rozegrać niemal pełny maraton, aby go wyeliminować.

Występ Halysa pokazuje również, jak nieprzewidywalna może być męska drabinka w turniejach wielkoszlemowych, gdy mecz rozciąga się na pięć setów. Zawodnik z mocnym serwisem i wystarczającą pewnością siebie może długo utrzymywać wynik w równowadze, a jeden tie-break lub kilka słabszych gemów serwisowych faworyta może całkowicie otworzyć spotkanie. Zverev dwukrotnie w ciągu kilku dni doświadczył właśnie takiej dynamiki. Przeciwko Sonego był dwa punkty od porażki, natomiast Halys doprowadził do decydującego seta po niemal czterech godzinach gry. To ważny sygnał ostrzegawczy dla Niemca przed dalszą częścią turnieju.

Prawie dziesięć godzin na korcie przed trzecią rundą

Wysiłek fizyczny staje się teraz jednym z głównych tematów US Open Zvereva. Oficjalne dane turnieju potwierdzają 4:53 godziny przeciwko Sonego i 4:33 przeciwko Halysowi, czyli łącznie 9:26 godzin rywalizacji tenisowej w zaledwie dwóch meczach. Dla porównania zawodnik, który pierwsze dwie rundy kończy po trzy sety, często może spędzić na korcie o kilka godzin mniej i zachować znacznie więcej energii na drugi tydzień turnieju. Zverev jest znany z wytrzymałości i doświadczenia w długich meczach, ale nawet najlepiej przygotowani zawodnicy nie są odporni na kumulacyjny wpływ późnych zakończeń, długich wymian, obciążenia przy serwisie i skróconego czasu na wartościowy sen.

Dodatkowym wyzwaniem jest terminarz. Według opublikowanego planu na sobotę, 5 września, Zverev ma w trzeciej rundzie zagrać z rozstawionym z numerem 25 Chilijczykiem Alejandro Tabilo na Arthur Ashe Stadium. Tabilo w drugiej rundzie odwrócił losy meczu z Australijczykiem Alexeiem Popyrinem, wygrywając 2:6, 7:6(4), 7:6(3), 6:2, dlatego on również przystąpi do kolejnego spotkania po pojedynku, w którym musiał zapracować na każdy set. Aktualny ranking ATP plasuje Tabilo na 28. miejscu na świecie, podczas gdy Zverev jest drugi. Dotychczasowy bilans ich bezpośrednich spotkań przemawia na korzyść Niemca, który wygrał oba wcześniejsze mecze, w tym ich pojedynek podczas US Open 2025.

Mimo to forma z poprzednich rund ostrzega, że tej statystyki nie można traktować jako gwarancji. Tabilo jest leworęczny i może zmienić typowe schematy przy serwisie oraz returnie, a Zverev prawdopodobnie będzie próbował skracać punkty i ograniczać liczbę długich wymian. Po dwóch nocach spędzonych na korcie niemal do drugiej nad ranem każdy dodatkowy set może mieć większą cenę niż na początku turnieju. Z drugiej strony dwa kolejne zwycięstwa w pięciu setach mogą wzmocnić pewność siebie zawodnika, który wie, że potrafi znaleźć rozwiązanie nawet wtedy, gdy jego najlepsze uderzenia nie funkcjonują.

Droga do końcowej fazy pozostaje otwarta, ale jakość musi wzrosnąć

Po dwóch rundach Zverev znajduje się dokładnie tam, gdzie jako najwyżej rozstawiony zawodnik powinien się znaleźć, ale sposób, w jaki dotarł do tego miejsca, rodzi znacznie więcej pytań, niż sugerowałby sam wynik. Dwa zwycięstwa w pięciu setach świadczą o ogromnej odporności psychicznej, kondycji i zdolności do rozgrywania najważniejszych punktów pod presją. Jednocześnie pokazują także, że rywale jak dotąd zbyt często otrzymują możliwość przedłużania meczu, zdobywania setów i stawiania go w sytuacjach, w których jedna zła decyzja może zakończyć turniej. W Wielkim Szlemie granica pomiędzy odpornością a wyczerpaniem jest bardzo cienka.

Dla Zvereva ważny jest również szerszy obraz sezonu. Po zwycięstwie na Roland Garros nie musi już udowadniać, że potrafi zdobyć tytuł wielkoszlemowy, ale teraz oczekuje się od niego potwierdzania tego poziomu na różnych nawierzchniach i w różnych warunkach. US Open stanowi szczególnie wymagający test, ponieważ twarda nawierzchnia premiuje jego serwis i pierwsze uderzenie po podaniu, ale karze każde spóźnienie w poruszaniu się i każdy spadek koncentracji. Jeśli uda mu się poprawić skuteczność wykorzystywania break pointów, ograniczyć liczbę niepotrzebnych błędów i wcześniej zamykać sety, doświadczenie z pierwszych dwóch rund może stać się źródłem pewności siebie. Jeśli jednak nadal będzie polegał na maratońskich powrotach, fizyczny rachunek może nadejść przed końcowymi fazami turnieju.

Na razie najważniejszy pozostaje fakt, że najwyżej rozstawiony zawodnik wciąż jest w drabince. W dwóch meczach spędził na korcie prawie dziesięć godzin, oba zakończył po północy i w obu musiał przechodzić przez okresy, w których nie grał na swoim najwyższym poziomie. Mimo to za każdym razem znajdował sposób na zwycięstwo. Trzecia runda przeciwko Tabilo będzie więc nie tylko walką o miejsce w najlepszej 16, ale także pierwszym prawdziwym sprawdzianem tego, czy Zverev po dwóch wyczerpujących maratonach potrafi przyspieszyć tempo i zacząć grać tenis, jakiego oczekuje się od najwyżej rozstawionego zawodnika.

Źródła:
- US Open - oficjalna relacja ze zwycięstwa Alexandera Zvereva nad Quentinem Halysem, wyniku i czasu trwania meczu (link)
- US Open SlamTracker - oficjalny wynik, czas trwania i statystyki meczu Zvereva w pierwszej rundzie przeciwko Lorenzo Sonego (link)
- Reuters / KSL.com - relacja z Nowego Jorku, wypowiedzi Zvereva po meczu i kontekst trzeciej rundy (link)
- Tennis.com - szczegółowe statystyki meczu Zverev - Halys oraz dane dotyczące bilansu bezpośrednich spotkań Zvereva i Tabilo (link)
- ATP Tour - relacja z pierwszego tytułu wielkoszlemowego Zvereva na Roland Garros 2026 (link)
- ATP Tour - relacja z pierwszego tytułu ATP Quentina Halysa w Kitzbühel w 2026 roku (link)

Uwaga: Przy tworzeniu tej treści wykorzystano narzędzia sztucznej inteligencji. Treść została sprawdzona redakcyjnie przed publikacją.

Tagi Alexander Zverev Quentin Halys US Open tenis Wielki Szlem Nowy Jork pięć setów ATP
NOCLEGI W POBLIŻU
Nowy Jork
W tej lokalizacji dostępnych jest obecnie niewiele ofert bezpośrednich. Szerszą ofertę apartamentów i prywatnych obiektów noclegowych znajdziesz u naszego partnera.
Szukaj więcej noclegów
NOCLEGI W POBLIŻU
Nowy Jork
W tej lokalizacji dostępnych jest obecnie niewiele ofert bezpośrednich. Szerszą ofertę apartamentów i prywatnych obiektów noclegowych znajdziesz u naszego partnera.
Szukaj więcej noclegów

Newsletter — najlepsze wydarzenia tygodnia

Jeden e-mail tygodniowo: najważniejsze wydarzenia, koncerty, mecze sportowe i alerty o spadkach cen. Nic więcej.

Bez spamu. Rezygnacja jednym kliknięciem. Zgodnie z RODO.